Duch Święty czy zwiedzenie?

Czyli jakie owoce przynosi zasiew Toronto Blessing

Siewca zaczął w Toronto

Od kilku lat w Polsce coraz bardziej narasta problem “protestantyzacji” wiernych Kościoła katolickiego przez amerykańskie wspólnoty charyzmatyczne, które biorą swój początek w przebudzeniu zwanym Toronto Blessing i jego kolejnych duchowych wcieleniach. Na czym polega owe przebudzenie, które podobno trwa do dzisiaj nieprzerwanie w tym samym miejscu?

Toronto Airport Christian FellowshipToronto Airport Christian Fellowship Toronto Blessing to domniemane wylanie Ducha Świętego na ludzi ze wspólnoty Toronto Airport Christian Fellowship, wcześniej nazywanego Toronto Airport Vineyard. 20 stycznia 1994 roku, podczas kazania pastor zboru zielonoświątkowego – Randy Clark dał świadectwo o tym, jak “upijał się” Duchem Świętym i miał niekontrolowane napady śmiechu. W odpowiedzi na jego świadectwo zgromadzeni zaczęli śmiać się, warczeć, tańczyć, trząść się, szczekać jak psy, a nawet przewracali się na podłogę niczym sparaliżowani. Doświadczenia te przypisywano Duchowi Świętemu. Pastor zboru John Arnott nazwał to wielką ucztą Ducha Świętego. Zjawisku nadano nazwę Toronto Blessing, a wspólnota TACF przyciągnął uwagę całego świata.

Wspólnota TACF znana jest z emocjonalnych wybuchów i dziwnych pod kątem psychologicznym zachowań swoich członków. Pastor Arnott zaczął skupiać się niemal wyłącznie na “uczcie Ducha Świętego”. Doświadczenia odgrywały większą rolę niż Pismo Święte. Tego było zbyt wiele nawet dla niezwykle charyzmatycznego Vineyard Movement, który w 1995 roku odciął się od ruchu na lotnisku w Toronto, który odtąd funkcjonował pod nową nazwą, Toronto Airport Christian Fellowship.

Wielu liderów Toronto Blessing twierdzi, że przebudzenie związane z wylaniem Ducha Świętego odbywa się tam nieustannie i organizują oni wycieczki z całego świata na konferencję Catch The Fire (“złap ogień”) za około 100 USD. Warto sobie odpowiedzieć na pytania: Czy Duch Święty wylewa się z ogromną mocą w miejscach głośnych i zatłoczonych jak lotnisko? Czy przebudzenie może trwać tak długo? Czy organizowane konferencję typu Catch The Fire nie są dobrze opakowanym produktem marketingowym?

Wiele zjawisk nadnaturalnych występujących w TACF trudno przypisać działaniu Ducha Świętego. Z pewnością na tych spotkania działa duch, ale nie ma on nic wspólnego ze świętością i do niej nie prowadzi. Jak można wytłumaczyć zachowania ludzi udających małpę, kurę, masowe upadki kilkudziesięciu osób w jednym momencie po tym jak jeden z pastorów macha swoją marynarką, silne konwulsje, przykurcze karku i drżenia całego ciała? Kiedy na to “błogosławieństwo” (ang. “blessing”) spojrzymy przez pryzmat Pisma Świętego, zobaczymy, że ma ono niewiele wspólnego z opisanymi zjawiskami. Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy wydarzeń podobnych do tych z lotniska w Toronto. Jedynymi przypadkami, kiedy w Piśmie Świętym czytamy o paraliżu lub dziwnym zachowaniu na wzór tych, które miały miejsce podczas Toronto Blessing są opisy skutków opętania przez demona.

Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli.

Mk 9, 18

Kto rozsiewa ziarno zwiedzenia

Znaczna większość zborów protestanckich już dawno, wyraźnie odcięła się od ruchu Toronto Blessing twierdząc, wprost, że do żadnego wylania Ducha Świętego w tym miejscu już nie dochodzi. Została jedynie garstka pastorów bardzo dynamicznie rozwijających się zborów, którzy poddali je kolejnej denominacji zakładając nowe, aby móc oprzeć swoje nauczanie już nie tylko na “Ewangelii sukcesu”, ale także chcąc tworzyć nowe treści duchowe oparte na “Ewangelii znaków i cudów”.

Osoby takie jak: Bill Jhonson, Kris Vallorton, Randy Clark, Heidi Baker, Todd White, David Hogan, Benny Hinn, Bob Jones, Rick Joyner i wielu innych, marginalizują a wręcz odrzucają Ewangelię Krzyża, w której każde głoszenie słowa Bożego musi mieć swoje źródło.

Poniżej prezentujemy sylwetki osób, które historycznie stały u źródeł nowej teologii i mają dziś największy wpływ na ludzi i powstające wspólnoty charyzmatyczne, które na ślepo czerpią chwytliwe hasła ulegając zwiedzeniu.

Kenneth Erwin Hagin

Kenneth Erwin HaginKenneth Erwin Hagin Żyjący w latach 1917 – 2003 amerykański kaznodzieja nurtu neopentekostalnego, nazywany “Ojcem Ruchu Wiary”. Prowadził spotkania modlitewne, w których uczestniczyły setki osób.

Jako najbardziej znany propagator Ruchu Wiary wydał ponad 40 milionów egzemplarzy swoich książek. Twierdzi, że nauki jakie głosi otrzymał dzięki objawieniom. Opowiada, że wielokrotnie odwiedził niebo i piekło oraz wielokrotnie rozmawiał z Jezusem, nawet sprzeczając się w kwestiach doktrynalnych.

Wykonane na uniwersytetach badania, głoszonych przez niego doktryn, wykazały, że są to w rzeczywistości kopie pism E.W. Kenyona – twórcy teologii Ruchu Wiary. Co więcej, nawet z niektórych opisanych przez niego objawień są cytatem z E.W. Kenyona.

W swojej działalności, zarówno w publikacjach jak i nauczaniach, przedstawiał jawne herezje niemające nic wspólnego z nauczaniem Pisma Świętego:

Jesteś wcieleniem Boga w takim samym stopniu jak Jezus Chrystus

“Word of Faith” 1980 str. 14

Człowiek (…) został stworzony na równi z Bogiem i mógł przebywać w obecności Bożej bez poczucia niższości (…). Bóg upodobnił nas do siebie tak bardzo, jak to było możliwe (…). Sprawił, że jesteśmy stworzeniami na tym samym poziomie co On sam!

“Zoe: The God-Kind of Life” 1989 str. 35-36, 41

Śmierć duchowa to posiadanie natury Szatana (…) [Jezus] (…) jako pierwszy narodził się powtórnie

“The New Birth” 1975 str. 10, “The Word of Faith” 1982 str. 5

Uwierz w sercu; wypowiedz to swoimi ustami. Na tym polega wiara. Możesz mieć to, co wypowiesz swoimi ustami

“You Can Have What you Say” 1979 str. 14
Liderzy i promotorzy

Główni promotorzy nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej
Nauczania liderów

Nauczania sprzeczne z Ewangelią i Magisterium Kościoła katolickiego

Czytaj więcej

Kenneth Copeland

Kenneth CopelandLider ruchów charyzmatycznych, urodzony w 1936 roku w Teksasie. Nauczyciel i propagator Ruchu Wiary, nazwany “Ojcem Chrzestnym Ewangelii sukcesu”. Prowadził spotkania modlitewne razem z Rodney Howard-Browne, podczas których namaszczali ludzi niekontrolowanym śmiechem.

Podczas jednego ze spotkań modlitewnych, namaścił do posługi Rodney Howard-Browna. Cały przebieg spotkania obfitował w namaszczanie uczestników niekontrolowanym śmiechem, jękami, krzykami i niekontrolowanym trzęsieniem się ciał obecnych osób.

Kenneth Copeland twierdzi, że miał liczne objawienia mistyczne. Jedno z nich opisuje w następujący sposób:

Duch Boży: Synu musisz sobie zdać z czegoś sprawę. Słuchaj mnie uważnie i nie pozwól, by jakaś tradycja przeszkodziła Ci w pojęciu tego co mówię. Pomyśl w ten sposób: dwukrotnie narodzony człowiek Jezus pokonał szatana, pierworodny spośród wielu synów, zwyciężył go. Ty jesteś dokładnie Jego odbiciem. Kenneth: Co to ma znaczyć? Czyżbyś miał na myśli, że ja również mógłbym zrobić to samo? Duch Boży: O tak, gdybyś miał taką wiedzę i znajomość Słowa Bożego, jaką On miał, mógłbyś zrobić dokładnie to samo, ponieważ też jesteś nowonarodzonym człowiekiem (…) Nie przejmuj się gdy ludzie oskarżą Cię, że jesteś Bogiem. Ja wcale nie twierdziłem, że jestem Bogiem. Ja tylko mówiłem, że chodzę z nim i On jest we Mnie.

“Take Time to Pray”, Believer’s Voice of Victory, 2/87, str. 9

Twierdzi, że Duch Boży przemówił do niego i mówił, że może tak jak Jezus pokonać szatana o ile będzie miał wystarczającą znajomość Słowa Bożego. Powiedział nawet do Kennetha: “Ty jesteś dokładnie Jego odbiciem.” W tym wypadku rozmowa dotyczyła pokonania szatana tak jak Jezus na Krzyżu co potwierdza się w słowach o “podwójnym narodzeniu człowieka Jezusa”, co gorsza podkreślając Jego człowieczeństwo aż dwukrotnie odnosi je jeszcze we wcześniejszych słowach “o dokładnym Jego odbiciu” wobec Kennetha.

Ciekawy jest jeden bardzo ważny szczegół w ostatnim zdaniu Ducha Bożego, który mówi na Jezusa “On” jakby nie mógł powiedzieć imienia “Jezus”. Z relacji egzorcystów wiemy, że podczas ich posługi kiedy manifestuje się szatan, nigdy nie powie “Jezus i Maryja” tylko, zawsze mówi w formie “On i Ona”.

W swojej działalności opublikował wiele książek i kaset video z nauczaniami, w których prezentuje herezje i bluźnierstwa, jakich nie było w całej historii Kościoła:

  • stawia siebie w miejscu Boga przez twierdzenie, że to on jest bogiem,
  • twierdzi, że ma taką samą moc stwórczą jak Bóg, ale nie może jej w żaden sposób pokazać,
  • naucza tego samego co mówił szatan kiedy chciał zająć miejsce Boga,
  • uczy tego samego co mówił szatan do Ewy w ogrodzie Eden,
  • zaprzecza bóstwu Jezusa Chrystusa,
  • zaprzecza unikalności i mocy ofiary Jezusa Chrystusa twierdząc, że mógłby sam tego dokonać.

Byłem zszokowany kiedy zdałem sobie sprawę kto jest największą pomyłką w Biblii (…) Największą pomyłką w Biblii jest Bóg (…) Teraz, przyczyną dla której nie myślisz o Bogu jako o pomyłce jest to, że On nigdy nie powiedział, że jest pomyłką. Nie jesteś pomyłką dopóki nie powiesz, że nią jesteś.

Kenneth Copeland, Praise-a-Thon program w TBN (Kwiecień 1988)

Ty jesteś Bogiem. Nie masz Boga żyjącego w tobie; ty nim jesteś! (…) Kiedy czytam w Biblii, że Bóg mówi do Mojżesza, “Jestem”, mówię, “Tak, ja też jestem!”

“The Force of Love”, taśma BBC-56

Jezus cierpiał w piekle za ciebie I za mnie. Biblia mówi, że piekło zostało stworzone dla Szatana i jego aniołów. Nie zostało stworzone dla człowieka. Szatan trzymał tam Syna Bożego nielegalnie (…) Pułapka została przygotowana na Szatana a Jezus był przynętą.

Walking in the Realm of the Miraculous, 1979, str. 77

Jezus był jedynie wyobrażeniem w sercu Boga, aż do czasu, gdy prorocy Starego Testamentu byli w stanie powołać Jezusa do istnienia poprzez swoje nieustanne proroctwa.

Kenneth Copeland, The Power of the Tongue, str. 8-10

Ty nie masz Boga w sobie – Ty jesteś bogiem!

The Force of Love, 1989, taśma #02-0028

Nie masz duchowej schizofrenii – pół-Bóg i pół-szatan – jesteś całym Bogiem.

Kenneth Copeland, Now We Are in Christ Jesus, Fort Worth: KCP Publications, 1980, str. 16-17

Módl się do samego siebie, ponieważ Ja jestem w tobie a ty jesteś we Mnie. Jesteśmy jedno w Duchu, mówi Pan.

Kenneth Copeland, Believer’s Voice of Victory, luty 1987, str.9

Szatan pokonał Jezusa na krzyżu i zabrał jego Ducha w ciemności piekielne.

Kenneth Copeland, Holy Bible: Kenneth Copeland Reference Edition, Kenneth Copeland, Fort Worth: Kenneth Copeland Ministrie’s, 1991, str. 129
Liderzy i promotorzy

Główni promotorzy nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej
Nauczania liderów

Nauczania sprzeczne z Ewangelią i Magisterium Kościoła katolickiego

Czytaj więcej

Benny Hinn

Benny HinnJest to jeden z największych teleewangelistów w USA. Organizator wielu spotkań uzdrowienia, które prowadzi od ponad 30 lat i nie posiada żadnego medycznie potwierdzonego przypadku uzdrowienia. Faktycznie to cud aby tak było, a więc Benny Hinn ma choć jeden potwierdzony cud z wielu które czyni. Niestety wszystkie inne nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Twierdzi również, że jest bardzo mocno namaszczony po zmarłej Kathryn Kuhlman, choć nigdy jej nie spotkał. Namaszczenie to zdobył poprzez swojego dobrego przyjaciela Billa Johnsona, który podsunął mu praktykę “grave sucking” ze zboru Bethel. Pastor odwiedził wiele grobów nieżyjących już osób czerpiąc od nich namaszczenie.

Nauczania jakie głosi oraz to co twierdzi o sobie samym są bluźnierstwem, które wyniósł z Ruchu Wiary, mającego również wielki wpływ na znaną celebrytkę Joyce Meyer.

Panie i panowie, wąż jest symbolem Szatana. Jezus Chrystus wiedział, że jedyną drogą aby zatrzymać Szatana było stanie się nim w jego naturze. (…) On [Jezus] nie wziął na siebie moich grzechów; on stał się grzechem. Grzech jest naturą piekła. Grzech uczynił Szatana (…) On [Jezus] stał się grzechem w naturze Szatana, więc wszyscy ci którzy mieli naturę Szatana mogą uczestniczyć w naturze Boga.

Benny Hinn, Benny Hinn program on TBN, 15 grudnia 1990

Ja jestem małym mesjaszem chodzącym po ziemi.

Benny Hinn, “Praise-a-Thon Program” on TBN, broadcast November 6, 1990

Bóg Ojciec jest osobą oddzieloną od Ducha Świętego. Całkowicie oddzieloną.

Orlando Christian Centre, Oct 13, 1990

Gdyby Duch Święty nie był z Jezusem, [Jezus] zgrzeszyłby.

Good Morning Holy Spirit, first edition, 1990, str. 135

Hinn twierdzi, że kiedy ktoś przez wiarę w Jezusa narodzi się ponownie, otrzymuje nowego ducha, który jest boski w naturze i podobny do Boga.

Our Position in Christ – taśma z głoszeniami

Benny Hinn nie potrzebuje Boga bo twierdzi, że sam nim jest a jego boskie działania można zobaczyć na poniższych filmach.

Liderzy i promotorzy

Główni promotorzy nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej
Nauczania liderów

Nauczania sprzeczne z Ewangelią i Magisterium Kościoła katolickiego

Czytaj więcej

Rodney Howard-Browne

Rodney Howard-BrowneChrześcijański ewangelista urodzony w 1961 roku w Południowej Afryce. Jako dziecko wychowywał się w pentekostalnej rodzinie i uczęszczał do szkoły Ruchu Wiary założonej przez Kennetha Erwina Hagina – RHEMA Bible College w RPA. Wraz z rodziną wyemigrował do USA w 1987 roku. W 1996 roku założył zbór The River w Tampa Bay, w którym w dalszym ciągu posługuje jako pastor. Przewodniczy organizacjom Revival Ministries International, River Bible Institute i River School of Worship.

Po emigracji do USA zaczął prowadzić spotkania podczas których namaszczał ludzi “niekontrolowanym śmiechem”. Podczas jednego z takich spotkań został namaszczony przez Kennetha Copelanda do dalszej posługi. Współpracował razem z Benny Hinnem, który miał na niego bezpośredni wpływ.

Podczas nauczań o piekle zgromadzeni wierni śmiali się tak bardzo, że nie byli w stanie wysłuchać tego Słowa.

Stał się sławny dzięki swojej posłudze pełnej “znaków i cudów”, “ognia”, upadków w duchu i manifestacji niekontrolowanego śmiechu wśród zgromadzonych osób, nazywając siebie “barmanem Ducha Świętego”. Był zaangażowany w przebudzenie w zborze Carpenter’s Home Church w Lakeland (Floryda) oraz w przebudzenie Toronto Blessing w 1994 roku, przed wybuchem którego będąc w zborze RHEMA Kennetha Hagina w Tulsie (Oklahoma) namaścił Randy Clarka. Obecnie jako przedstawiciel Ruchu Wiary współpracuje z ruchem Vineyard.

Randy Clark

Randy ClarkUrodzony w 1952 roku pastor zboru zielonoświątkowego i jedna z głównych twarzy środowiska Toronto Blessing, działająca w organizacji Global Awakening. Nigdy nie odciął się od tego nurtu, promując go w świecie chrześcijańskim do dnia dzisiejszego. Jest bardzo nastawiony na “znaki i cuda”, pomijając lub marginalizując inne aspekty wiary.

W 1993 roku razem z Billem Mares poszli na spotkanie prowadzone przez Rodney Howard-Browna w szkole Ruchu Wiary Kennetha Wayne Hagina, RHEMA w Tulusie. Randy Clark będąc na tym spotkaniu upadł na podłogę gdy Rodney Howard-Brown modlił się nad nim. Zgodnie z relacją Randy’ego, osoba leżąca obok niego “zaczęła kwiczeć jak prosię”, a on sam zaczął śmiać się w niekontrolowany sposób co trwało jeszcze po zakończeniu całego spotkania.

20 stycznia 1994 roku, podczas kazania we wspólnocie w Totonto, Randy Clark dał świadectwo o tym, jak “upijał się” Duchem Świętym i miał niekontrolowane napady śmiechu. W odpowiedzi na jego świadectwo zgromadzeni na raz zaczęli śmiać się, warczeć, tańczyć, trząść się, szczekać jak psy, a nawet przewracali się na podłogę niczym sparaliżowani. Te doświadczenia przypisywano Duchowi Świętemu wchodzącemu w ciała ludzi. Pastor zboru John Arnott nazwał to wielką ucztą Ducha Świętego a zjawisku nadano nazwę Toronto Blessing.

Bill Johnson

Bill JohnsonUrodzony w 1951 roku zielonoświątkowy pastor zboru Bethel Church w Redding (California). Wcześniej zbór ten był prowadzony przez jego ojca. W latach 1978 – 1996 Bill sprawował posługę pastora w zborze Mountain Chapel w Weaverville (California). Uczestniczył w przebudzeniu Toronto Blessing w 1995 roku, gdzie otrzymał namaszczenie. Rok później wraz z żoną Beni wrócili do zboru Bethel w Redding posługiwać jako pastorzy. W 1998 roku uruchomili szkołę biblijną Bethel School of Supernatural Ministry, aby trenować w niej nową generację przebudzonych do służby ludzi.

Naucza, pisze książki, organizuje spotkania modlitewne, podczas których wydarzają się nadprzyrodzone rzeczy, o których mowa w innych rozdziałach. Osobiście promuje i wspiera w działalności takie osoby jak: Todd Bentley, Heidi Baker czy Benny Hinn.

W jego nauczaniach widać zakorzenienie w heretyckim Ruchu Wiary. Treści publikacji i głoszone interpretacje Pisma Świętego stoją w opozycji do prawdziwego Słowa Bożego i nauczania Kościoła.

Jezus nie potrafił uzdrawiać chorych. Nie mógł wyrzucać złych duchów ani wskrzeszać umarłych. W Ewangelii Jana 5, 19 mówi o sobie: “Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie”. Wyzbył się swojej boskości. (…) Sam siebie ograniczył, żeby pokazać nam, że my też możemy to robić. Jezus tak ogołocił siebie samego, że bez pomocy Ojca nie był w stanie wykonywać Jego poleceń.

“The Supernatural Power of a Transformed Mind” str. 50

Istnieje kilka problemów związanych z nauczaniem Johnsona. Na przykład, teologiczną nieścisłością jest twierdzenie, że “Jezus nie mógł…” oraz, że Jezus “odłożył na bok Swoją boskość”. Balansujemy tutaj na granicy zaprzeczenia boskości Chrystusa, ponieważ boskość z definicji nie może zostać “odłożona na bok” a Bogu nie można przypisać niemocy w żadnym tego słowa znaczeniu.

Czynił cuda i znaki jako człowiek we właściwym stosunku do Boga (…) nie jako Bóg. Jeśli On czynił cuda ponieważ był Bogiem, to byłoby nieosiągalne dla nas

“When Heaven Invades Earth” str. 29

Zrównuje on Jezusa z człowiekiem pozbawiając Go boskiej natury, skąd już jest krótka droga do rozwinięcia “boskiej koncepcji człowieka”, głoszonej w ramach ruchu New Age.

Na swoim profilu na Facebooku napisał post, który polubiło ponad 140 tysięcy osób:

Post Billa JohnsonaGdyby Jezus Chrystus dokonał swoich ziemskich cudów jako Bóg, byłbym zdumiony. Ale jeśli dokonał ich jako człowiek zależny od Boga, to jestem zmuszony Go naśladować.

Bill Johnson, Facebook, 9 sierpień 2012 21:23
Liderzy i promotorzy

Główni promotorzy nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej
Nauczania liderów

Nauczania sprzeczne z Ewangelią i Magisterium Kościoła katolickiego

Czytaj więcej

Bethel Church w Redding (California)

Bethel Church w ReddingWspólnota Bethel swoimi korzeniami sięga heretycznego Ruchu Wiary, “Ewangelii sukcesu” Kennetha Copelanda i Kennetha Hagina. Współpracuje i promuje m.in. takie osoby jak: Benny Hinn, Orale Roberts, Heidi Baker, Todd Bentley, Randy Clark i Bob Jones.

Ruch Proroczy w Bethel Church stopniowo przestaje regularnie czytać Biblię. Członkowie tak uzasadniają ten fakt: “potrzebujemy dziś świeżych słów od Pana, a samo Słowo Boże nie wystarcza, aby mieć pełną relację z Bogiem”. Dzisiaj coraz częściej można spotkać ludzi, którzy swoje niebiblijne przekonania, wizje i ponadnaturalne przeżycia starają się tłumaczyć wyłącznie osobistym doświadczeniem, którego nie są w stanie w żaden sposób uzasadnić Słowem Bożym.

Pismo Święte jest używane wówczas kiedy wspólnota ta chce potwierdzić swój wcześniej obrany kierunek a pomijane kiedy stoi do niego w sprzeczności. Trzeba nadmienić, że członkowie tak bardzo pragną szczególnego doświadczenia z Bogiem, że stawiają się w roli nad-chrześcijan co pasuje do koncepcji Objawionych Synów Bożych.

Zdumiewającą praktyką spotykaną w szkole Bethel jest zdobywanie namaszczenia zwane “grave sucking”, polegające na chodzeniu na groby ludzi, którymi Bóg się wcześniej posługiwał i czerpaniu od nich namaszczenia. Jest to jawna praktyka okultystyczna.

Świadectwa osób (link) należących do Bethel Church są jednoznaczne: nie ma tam nauki o grzechu, nie ma głoszenia Chrystusa ukrzyżowanego, Jezus Chrystus nie jest przedstawiany jako nasza jedyna podstawa usprawiedliwienia, nie ma nauki o piekle i o sądzie Bożym. Jest kolejny przejaw propagowanej “Ewangelii sukcesu”.

W Bethel Church wiele osób ma mistyczne doświadczenia z Jezusem a przykładem tego jest młody mężczyzna opowiadający jak Jezus przepraszał go za to, że doznał on cierpienia.

We wspólnocie tej doszło do tak głębokiego zdeformowania relacji człowieka do Boga, że to Jezus przeprasza wiernych Bethel a nie członkowie tego zboru za swoje grzechy. Odrzucając cierpienie i jego zbawczą formę rozwoju duchowego, budowania charakteru, wzrostu wiary poprzez oddawanie cierpień Jezusowi i doświadczania jak On działa w naszym życiu rozwiązując nasze problemy, w Bethel doprowadzają do ciągle nowych herezji.

Brak rozeznawania duchów, ciągła pogoń za mistyką, sprawiają, że jego członkowie są wstanie uwierzyć w każde objawienie, słowo które zobaczą lub usłyszą aby potem budować swoją pozycję we wspólnocie jako coraz bardziej uznanych mistyków, proroków lub nawet apostołów. Ciekawe czy jakiekolwiek objawienie, słowo od Boga, proroctwo poddali w wątpliwość, która skierowałaby je na grunt rozeznania czy nie pochodzi od złego ducha? Jeśli tak nie jest to są idealnym celem dla “złego” aby mógł dostarczyć im złudzeń duchowych, które mają na celu przekierowanie zasobów tego zboru aby pracował dla niego.

Ostrzeżenie nawróconej okultystki

Renee Roland przez wiele lat praktykowała okultyzm w Hollywood. Była mistrzynią reiki, uprawiała jogę i słyszała demoniczne głosy. Opowiada zachowaniach i nauczaniu jakie mają miejsce w szkole Bethel u Billa Johnsona i w międzynarodowym domu modlitwy IHOP. Została nawrócona i obecnie żyje dla Jezusa Chrystusa.

Reeny jako osoba, która miała styczność z okultyzmem potwierdza, że wszystkie obecne w Bethel i IHOP zachowania ludzi występują w jodze, reiki i wszystkim co jest związane z New Age. Mówi także, że w Bethel nie nauczają prawidłowej doktryny i robią rzeczy niezgodne z Pismem Świętym. Jednoznacznie apeluje aby trzymać się od nich z daleka!

Główne ośrodki zwiedzenia

Nauczają herezji a wśród uczestników występują manifestacje demoniczne

Czytaj więcej

John Arnott, Carol Arnott

John Arnott, Carol ArnottJohn i Carol Arnott są założycielami zboru Catch The Fire (wcześniej znanego jako Toronto Airport Christian Fellowship) oraz sprawują nadzór nad zborami Partners in Harvest. John i Carol są podróżującymi po świecie mówcami, którzy pełnią zakrojoną na szeroką skalę posługę Odnowy w oparciu o spektakularne “znaki i cuda”, mając wpływ na życia milionów ludzi.

John ukończył Ontario Bible College (obecnie Tyndale College) w późnych latach 60., a następnie oddał się karierze zawodowej, odnosząc na tym polu sukcesy. W 1980 roku, podczas podróży do Indonezji, John i Carol odpowiedzieli na Boże wezwanie do całkowitego poświęcenia się służbie. Po powrocie do domu w 1981 roku założyli zbór Jubilee Christian Fellowship w Stratford, w prowincji Ontario. W 1987 roku pojechali do Toronto, gdzie założyli Toronto Airport Christian Fellowship (TACF). W styczniu 1994 roku, po rzekomym wylaniu Ducha Świętego, Odnowa przekształciła się w niekończące się spotkania, a TACF zasłynęło na całym świecie.

John i Carol są organizatorami konferencji Catch The Fire, która jednoczy rozrastającą się międzynarodową rodzinę zborów we wspólnej posłudze rozpoczętej w przebudzeniu Toronto Blessing w 1994 roku.

Na konferencje zapraszani są mówcy tacy jak: Benny Hinn, Kenneth Copeland i Heidi Baker.

Dobór gości konferencji pokazuje, że podczas tych spotkań nauczane są herezje wywodzące się z Ruchu Wiary, które w postaci “Ewangelii sukcesu” głosi jej “Ojciec Chrzestny” Kenneth Copeland a wielkie emocje i “show” na scenie ma zapewnić hochsztapler Benny Hinn.

Mike Bickle

Mike BickleAmerykański lider ewangelizacyjny, urodzony w 1955 roku, pastor i założyciel International House of Prayer w Kansas City. Po zakończeniu posługi jako pastor zborów w St. Louis przeniósł się do Kansas City gdzie w 1982 roku otworzył Metro Christian Fellowship. Wspólnota ta w 1990 roku dołączyła do ruchu Vineyard Churches prowadzonego przez Johna Wimbera i pozostała w niej do 1996 roku.

Międzynarodowy dom modlitwy IHOP w Kansas City

International House of PrayerW 1999 roku Mike Bickle odszedł ze zboru Metro i otworzył międzynarodowy dom modlitwy IHOP (International House of Prayer), w którym uwielbienie prowadzone jest 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, przez 365 dni w roku. Otworzył także prężnie działającą szkołę biblijną International House of Prayer University oraz założył grupę Kansas City Prophets, odpowiedzialną za posługę proroczą, w której skład weszli m.in.: Bob Jones, Paul Cain, John Paul Jackson. Ludzie, których przez lata promował – Bob Jones i Paul Cain zostali publicznie obnażeni w swojej hipokryzji i prowadzeniu życia kompletnie odmiennego od tego co nauczają.

Mike Bickle twierdzi, że wielokrotnie spotkał się z Bogiem, słyszał Jego głos i odwiedził niebo. To opowiadanie przypomina doświadczenia o jakich mówił Kenneth Hagin, który skopiował je od swojego mentora E.W. Kenyon.

Zarówno IHOP jak i służba Billa Johnsona mają wiele cech wspólnych, ponieważ korzenie obydwu sięgają Ruchu Późnego Deszczu, a ich celem są młodzi ludzie, elitaryzm, nauczanie Objawionych Synów Bożych i mistyka zawierająca w sobie elementy gnozy.

Cała ich działalność opiera się na duchowym zamieszaniu, które obiecuje zdrowie, bogactwo, moc, “znaki i cuda”. Ludzie znużeni prostotą ewangelii jak i młodzież ogarnięta duchem tego świata z łatwością odnajduje swoje miejsce w istniejących tam grupach posługi.

Główne ośrodki zwiedzenia

Nauczają herezji a wśród uczestników występują manifestacje demoniczne

Czytaj więcej

Todd White

Todd WhitePrzez 22 lata był ateistą uzależnionym od narkotyków. Jak sam mówi kiedy Bóg wszedł w jego życie uwolnił go i powołał do służby. Obecnie posługuje jako uliczny ewangelista, kładąc ręce na każdą napotkaną osobę przekazując jej namaszczenie. Prowadzi także posługę i nauczania podczas konferencji.

Jest bardzo blisko związany z Billem Johnsonem, wspólnotą Bethel Church, grupą Jesus Culture, ruchem Toronto Blessing oraz “Nową Reformacją Apostolską” propagującą “Ewangelię znaków i cudów”.

Kiedy usłyszał o Toronto Blessing i namaszczaniu “ogniem”, był nim bardzo zainteresowany i otrzymał je od Randy Clarka co relacjonuje następująco:

Duch Święty rzucił mnie na podłogę. Krzyczałem, to była najstraszniejsza rzecz w moim życiu, było to bardzo bolesne przeżycie, cały się trząsłem, myślałem że umrę, ale Randy Clark rzekł: “Więcej, Panie! Nie umrzesz od tego!”

Todd White

Do prowadzonej służby otrzymał także namaszczenie od: Billa Johnsona, Rolanda i Heidi Baker oraz Benny Hinna. Za swoją “duchową matkę” uważa Patricie King, która wraz z nim należy do ruchu “Nowej Rasy Objawionych Synów Bożych”, rozprzestrzeniającego nową naukę i moc.

Relacja jego namaszczenia jest przerażająca i budzi grozę, której w żadnym wypadku nie towarzyszy Duch Święty. Bez wątpienia było to raczej działanie demoniczne aniżeli Boża łaska.

Patricia King, która także przekazała Toddowi namaszczenie, jak nazwała “Nowej Rasy”, relacjonuje to wydarzenie następująco:

(…) po prostu uderzyła w niego ogromna moc, padł jak nieżywy i nie wiedział co się dalej z nim dzieje. Kiedy doszedł w końcu do siebie, leżał na podłodze otumaniony, rozsypane na nim były pieniądze (którymi obrzucili go ludzie, gdy tak leżał “powalony mocą”), bo były mu potrzebne, by zwrócić swoje długi za kupowanie narkotyków. Właśnie to przeżycie dało mu “nowy początek w służbie” – od wtedy porzucił prace i rozpoczął “życie z wiary”, ewangelizując i jeżdżąc po świecie.

Patricia King

W swoich nauczaniach Todd White bardzo często mówi o miłości, przebaczeniu grzechów a także o tym, że wystarczy przyjąć Jezusa do serca i nic więcej nie trzeba robić. Nie mówi o sprawiedliwości, świętości Boga, drodze do zbawienia, konieczności nawrócenia się, cierpieniu czy pokucie. Traktuje ewangelię bardzo powierzchownie, a swoją naukę podpiera tylko tymi cytatami z Pisma Świętego, które “są wygodne” i potwierdzają głoszone treści. Pana Jezusa przedstawia jako “maszynkę do uzdrawiania” mówiąc danej osobie aby wypowiedziała formułkę o “przebaczeniu grzechów i przyjęciu Jezusa do serca” i Pan Jezus ją uzdrowi.

Podczas głoszonych konferencji obiecuje wszystkim, ze sami będą chodzić w mocy Jezusa, na każdym kroku będą czynić wielkie “znaki i cuda” i zdobędą świat będąc jak “Jezus na ziemi”. Swoje głoszenia opiera głównie na emocjach, cudach którymi się chwali, doznaniach i świadectwach jakie opowiada. Wszystko to wzbogaca i podbudowuje atrakcyjnymi fragmentami z Pisma Świętego, które wyrywa z kontekstu a które dobrze sprzedaje się publice. Schemat takiego głoszenia można opisać w punktach:

  • Jezus to źródło mocy i należy Go naśladować,
  • oddaj swoje całe życie Jezusowi,
  • posiądziesz moc Jezusa i będziesz czynił wielkie “znaki i cuda”.

Taka nauka trafia do poturbowanego dziś społeczeństwa, które szybko przyswaja te chwytliwe slogany. Niestety takie podejście zatrzymuje się na sferze doznań, nie wywierając żadnego wpływu na serce człowieka, nawiązanie prawdziwej relacji z Bogiem i pójście za Jezusem nie tylko poprzez cuda i znaki, ale także przez krzyż i cierpienie aż do zmartwychwstania.

Liderzy i promotorzy

Główni promotorzy nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej
Nauczania liderów

Nauczania sprzeczne z Ewangelią i Magisterium Kościoła katolickiego

Czytaj więcej

Todd Bentley

Todd BentleyKanadyjski ewangelista urodzony w 1976 roku, który był kluczową osobą odpowiedzialną za przebudzenie w Lakeland (Floryda). W dzieciństwie miał problem z alkoholem i narkotykami oraz był skazany za seksualną napaść na młodszego chłopca.

W 1998 roku Bentley zaczął przewodniczyć grupie Fresh Fire Ministry Canada, która stała się czymś więcej niż ruchem przebudzeniowym. W kwietniu 2008 został zaproszony przez Stephena Stradera ze zborem Ignited Church w Lakeland, aby poprowadzić tam przebudzenie, które potrwało cztery miesiące. Wydarzenie to zostało bardzo nagłośnione medialnie i obiegło cały świat.

Po rozwodzie ze swoją żoną w 2008 roku zrezygnował z prowadzenia grupy Fresh Fire Ministry, która rok później zmieniła nazwę na Transform International. W tym samym roku z pomocą Ricka Joynera utworzył nową grupę nazwaną Fresh Fire USA.

Przebudzenie na Florydzie pod wieloma względami jest identyczne jak wydarzenie Toronto Blessing w Kanadzie czy Brownsville w Pensacola (Floryda). Jest ono nastawione na cudowne uzdrowienia, towarzyszą mu liczne ekstatyczne manifestacje czy ezoteryczne doznania. Liderzy twierdzą także, że doszło do wielu wskrzeszeń z martwych. Niestety żadne z cudownych uzdrowień czy wskrzeszeń nie zostało potwierdzone medycznie, a kiedy poproszono Todda aby takie dowody dostarczył, przesłał kilka jedynie częściowo i chaotycznie wypełnionych formularzy medycznych.

Todd Bentley twierdzi, że Duch Święty posługuję się nim w uzdrawianiu ludzi. Jeśli tak faktycznie jest, to robi On to w bardzo ekwilibrystyczny sposób przypominający raczej walkę uliczną niż posługę w pokorze i miłości. Bentley nie modli się nad ludźmi tylko zwyczajnie ich kopie, turla się po scenie, skaczę im na barki, uderza ich w twarz, stosuje chwyty z wrestlingu i twierdzi, że Bóg mu mówi aby tak robił!

Heidi Baker

Heidi BakerUrodzona w 1959 roku amerykańska misjonarka działająca w Mozambiku. W 1980 roku razem ze swoim mężem Rollandem wyjechała do Azji gdzie założyli służbę Iris Global skupiającą na głoszeniu Ewangelii i usługiwaniu dzieciom w Afryce. Będąc w Azji pracowali z biedakami żyjącymi w slumsach Jakarty i spędzili tam 12 lat życia.

W 1995 roku Heidi i Rolland wyjechali posługiwać w Mozambiku sierotom i porzuconym dzieciom. Rok później Heidi zachorowała na gruźlicę i zapalenie płuc i wbrew zaleceniom lekarza pojechała na spotkanie uzdrowieniowe w Toronto. Twierdzi, że otrzymała tam wizję od Jezusa, który pokazał jej tysiące dzieci do wyżywienia. Po otrzymaniu tej wizji została uzdrowiona.

Heidi wydaje się być bardzo ciepłą osobą, która jest pełna miłości i wykonuje miłosierną posługę troszcząc się o biednych i porzuconych, z czego jest znana na całym świecie. Jest także zapraszana na konferencje podczas, których rzekomo dochodzi do nadprzyrodzonych działań Ducha Świętego. Opowiada o spektakularnych uzdrowieniach, rozmnożeniach jedzenia a nawet wskrzeszeniach, których wyszkoleni przez nią pastorzy mieli dokonać ponad pięćdziesiąt. Oczywiście, żadne z tych cudownych uzdrowień czy wskrzeszeń nie zostało udokumentowane medycznie.

Patrząc na sylwetkę Heidi Baker można ulec zachwytowi jej oddania i służby bliźniemu, jednak bardzo niepokojące są fakty ilustrujące jej zachowanie podczas spotkań modlitewnych i głoszeń.

Heidi Baker prowadzi spotkanie, na którym zachęca wszystkich do kładzenia rąk na głowę innych osób w celu ich namaszczania. Kładzie rękę na głowę chłopaka, który po chwili zaczyna przeraźliwie jęczeć, krzyczeć i wić się po podłodze jak wąż.

Heidi podczas wielu spotkań w bardzo wyraźny sposób zwraca się do bogów (liczba mnoga) a nie do jedynego Boga Ojca. Wspomina o mocarnych doświadczeniach z bogami, mówi aby słuchać swoich bogów i ich przykazań.

W powyższym filmie występuje wiele wezwań “bogów”:

  • 2:07 “after I had a powerful experience with gods” (miałam mocarne doświadczenie z bogami),
  • 2:19 “living in the river over there with love with gods” (żyjąc w rzece tam w miłości z bogami),
  • 2:49 “the heavy wavy glory of gods” (ciężka falista chwała bogów),
  • 2:54 “don’t to be fool that daddy is not the holy gods” (nie myślcie, że tatuś nie jest świętymi bogami),
  • 3:04 “listen to your gods” (słuchajcie swoich bogów),
  • 3:48 “carry the presence of gods” (niosą obecność bogów),
  • 3:50 “I just want more of gods” (chcę więcej bogów),
  • 4:01 “the commands of the Lords” (przykazania bogów),
  • 4:08 “glory of gods… ribba” (chwała bogów “ribba”),
  • 4:31 “children teaches feel the king of gods” (dzieci uczą wyczuwania królestwa bogów).

Ewidentnie widać, że dodawanie spółgłoski “s” na końcu słów “God” (“Bóg”) i robienie w ten sposób liczby mnogiej “bogowie” (ang. gods) nie jest przypadkowe. Nie jest to wypuszczanie powietrza na końcu mówionej frazy, seplenienie czy emocje tylko celowe działanie, które nie występuje raz, ale wielokrotnie

Heidi wymawia dziwne nazwy lub imiona: “szaka-baba”, “szaba”, “szaka-raba” i robi to wtedy kiedy zwraca się do jakichś bogów. Zamiast powiedzieć “Jezus”, używa tych dziwnych imion.

Ewidentnie widać, że dodawanie spółgłoski “s” na końcu słów “God” (“Bóg”) i robienie w ten sposób liczby mnogiej “bogowie” (ang. gods) nie jest przypadkowe. Nie jest to wypuszczanie powietrza na końcu mówionej frazy, seplenienie czy emocje tylko celowe działanie, które nie występuje raz, ale wielokrotnie

W powyższym filmie zamiast użyć imienia Jezus używa imion jakichś bogów:

  • 0:01 “szaka-baba jeee god” (“szaka-baba” tak boże!),
  • 0:33 “the river coming from the throne in of the lamb szaka-raba” (rzeka wypływająca z tronu owieczki “szaka-raba”).

Joyce Meyer

Joyce MeyerAmerykańska pastorka i kaznodziejka, która propaguje swoje nauczanie poprzez liczne publikacje, audycje radiowe i telewizyjne. Jest silnie zakorzeniona w Ruchu Wiary i w swoich naukach głosi “Ewangelię sukcesu”. Wyznaje, że jeśli człowiek dostatecznie mocno wierzy, nie ma dla niego rzeczy niemożliwych – Bóg wtedy spełnia każde życzenie serca takie jak zdrowie fizyczne czy bogactwo. Jest to regularnie spotykany pogląd wśród działaczy związanych z Ruchem Wiary.

Zawsze uczono mnie by mówić, że jestem biednym, nędznym grzesznikiem. Nie jestem biedna, nie jestem nędzna i nie jestem grzesznikiem. To kłamstwo z czeluści piekielnych. Taka byłam, a jeśli taka pozostałam, to Jezus umarł na próżno. Powiem wam coś ludzie, nie przestałam grzeszyć dopóki ostatecznie nie dotarło do mnie, że już nie jestem grzesznikiem. Religijny świat myśli, że to herezja – oni chcieliby cię za to powiesić. Ale Biblia mówi, ze jestem sprawiedliwa, a nie mogę być jednocześnie sprawiedliwa i grzesznikiem.

Joyce Meyer

Takie nauczanie stoi w opozycji do tego co mówi Pismo Święte:

Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.

1 Jana 1, 8-10

Jesteśmy więc sprawiedliwi w tym samym sensie, w jakim Jezus stał się grzechem. Nasz grzech został położony na Jezusa, i Bóg Ojciec ukarał Go zamiast nas. Sprawiedliwość Jezusa natomiast została położona na nas i Bóg patrząc na nas widzi nas jako sprawiedliwych, mimo to, że grzeszymy.

Pastorka ponadto naucza, że Jezus przestał być Synem Bożym:

On mógł pomóc sobie dopóki nie powiedział: “W twoje ręce powierzam ducha mego”. Od tej chwili nie mógł już nic zrobić, aby sobie pomóc. Stał się grzechem. Przestał być Synem Bożym, On był grzechem.

Joyce Meyer, http://craigbrownsreformedtheology. files.wordpress.com/2011/09/ clip-6-joyce-meyer.mp3

Jezus zawsze był Synem Bożym! Nigdy nie stał się skalany w Swojej naturze a grzechem stał się tylko w tym sensie, że zajął On miejsce wierzących grzeszników i poniósł karę za nas wszystkich, aby usprawiedliwić nas przed Ojcem.

On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.

2 Kor. 5, 21

Zgodnie ze Słowem Bożym, nauczyciele podający w wątpliwość Syna Bożego są antychrystami:

Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

1 Jana 2, 22-23

Jej głoszenia pełne są wyrwanych z kontekstu cytatów z Biblii. Mówi zebranym: wstań rano, uśmiechnij się, a wszystko będzie dobrze. Będziesz bogaty i zdrowy – tylko wierz. Odbiorcy bardzo chętnie przyjmują takie słowa, w końcu każdy woli być bogaty i zdrowy niż chory i biedny. Przekaz trafia przede wszystkim do ludzi zagubionych w życiu i wierze oraz do tych, którzy szukają szybkich i łatwych rozwiązań.

Liderzy i promotorzy

Główni promotorzy nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej
Nauczania liderów

Nauczania sprzeczne z Ewangelią i Magisterium Kościoła katolickiego

Czytaj więcej

Nowa doktryna

Wyraźnie widać, że wymienieni pastorzy tworzą nową doktrynę zmierzającą do bezpośredniego zatarcia różnic pomiędzy Stwórcą a Jego stworzeniem skąd już prosta droga do kolejnej herezji wprowadzanej pod osłoną pięknego głoszenia. Należy zwrócić uwagę, że fałszywy prorok sieje tylko kilka procent “chwastów” w swoim nauczaniu, bardzo często trudnego do wykrycia z powodu prawidłowości głoszonej reszty.

Nauczania wymienionych osób bardzo często wypełnione są chwytliwymi i popularnymi tematami dotyczącymi obfitości, ojcostwa i synostwa, dziedzictwa, dokonanego zbawienia i mocy. Głoszą oni naukę z roku na rok coraz bardziej zwodniczą, wzbogaconą o nowe kolejne herezje.

(…) Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

Mt 13, 24-25

Nowa doktryna ma w sobie bardzo sprytnie wplecioną ideologię New Age i teologię Ruchu Wiary, za którymi stoi jeden i ten sam duch zwiedzenia.

Ideologia New Age

New Age jest to bardzo szybko rozprzestrzeniający się ruch, który głosi podejście gnostyczne, w którym wszystko jest bogiem – człowiek także. Jest to systemem monistycznym, likwidujący granice pomiędzy wszelkimi bytami nie rozróżniając Boga, człowieka i świata. Likwidacja tych granic powoduje, że człowiek nie jest uznawany za grzeszne stworzenie a więc pojęcie łaski, ascezy, konieczności pokut, grzechu i danego nam zbawienia, przestają mieć sens. Taki światopogląd jest w opozycji do prawd chrześcijańskich.

Wedle wyznawanych w tym ruchu prawd, w umyśle i duchu boga-człowieka kryją się potężne moce, które można wykorzystać aby rozwiązać problemy dręczące ludzkość. Tak skonstruowana wiara jest wiarą w człowieka, a duch, który się za nią kryje, nie jest Duchem Chrystusa. Tym duchem, który zrównuje człowieka z Bogiem, jest duch upadłego anioła – szatana, o którym mówi prorok Izajasz:

Do Szeolu strącony twój przepych i dźwięk twoich harf. (…) Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki? (…) Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego.

Iz 14, 11-14

Apostoł Paweł powiedział, że duch ten będzie zwodził ludzi w dniach ostatecznych:

Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem.

2 Tes 2, 3-4

Warto przytoczyć wypowiedź Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, która wyraźnie ostrzega przed poddawaniem się wpływom nurtów New Age, które pod nazwą spotkań modlitewnych uprawiają formę fałszywego kultu.

Niektóre lokalne grupy New Age mówią o swoich spotkaniach jako o “grupach modlitewnych”. Ludzie, którzy są zapraszani na takie spotkania, powinni szukać znaków prawdziwej chrześcijańskiej duchowości i podchodzić z podejrzliwością do jakiegokolwiek rodzaju uroczy­stości inicjacyjnych. Zdarza się bowiem, że grupy takie wykorzystują brak teologicznej lub duchowej formacji danej osoby w celu stopniowego zwabienia jej w coś, co w rzeczywistości może być formą fałszywego kultu. Chrześcijanin musi być nauczany o prawdziwym przedmiocie i treści modlitwy — w Duchu Świętym, przez Jezusa Chrystusa, do Boga Ojca — aby mógł właściw­ie ocenić intencje danej “grupy modlitewnej”. Chrze­ścijańska modlitwa i Bóg Jezusa Chrystusa będą wtedy łatwe do rozpoznania.

Papieska Rada ds. Dialogu Międzyreligijnego

Teologia Ruchu Wiary

Ruch Wiary, inaczej nazywany Teologią Pozytywnego Wyznawania, ma swoje początki w latach 60. w Stanach Zjednoczonych, które na gruncie charyzmatycznym i zielonoświątkowym dało inny pogląd na praktyczne konsekwencje śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu. Ruch Wiary bardzo mocno podkreśla, że podczas życia ziemskiego możemy doświadczyć uzdrowienia, pomyślności i bogactwa, które są wpisane w zbawienie człowieka.

Początki tej teologii można upatrywać w nauczaniu Kalwina, który w opozycji do średniowiecznego Kościoła, zaczął sakralizować pracę, twierdząc, że jeśli ktoś ma talent do zdobywania bogactwa, to jest to talent dany przez Boga i zdobywanie bogactwa nie jest niczym złym, a wręcz może stać się czymś dobrym. Należy pamiętać, że dla chrześcijanina posiadanie bogactwa nie jest niczym złym, o ile nie zniewala go i nie oddala od Boga i bliźnich.

Amerykańscy nauczyciele Ruchu Wiary bardzo chętnie powołują się na cytaty z Pisma Świętego mówiące o uzdrowieniu i prawie do bogacenia się:

Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie.

Iz 53, 5

Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.

2 Kor 8, 9

Bardzo charakterystyczne dla wyznawców Ruchu Wiary, protestantów czy ruchów pentekostalnych jest właśnie takie wybiórcze podchodzenie do Pisma Świętego. W swoich naukach przywołują oni jedynie takie motywujące cytaty, pomijając trudną naukę o krzyżu i cierpieniu. Budują w ten sposób doktrynę na podstawie wybranych fragmentów a nie całego przekazu Pisma Świętego.

Takie podejście jest bardzo niebezpieczne ponieważ nie podejmuje tematu drogi ofiary, która prowadzi do obfitości płynącej ze zmartwychwstania wraz z Jezusem, a jedynie skupia się na otrzymaniu wszystkiego tu i teraz bez ponoszenia trudu nawiązywania głębszej relacji z Bogiem.

Ruch Wiary głosi, że człowiek poprzez własne odrodzenie staje się bogiem, a dokonuje się to w następujący sposób:

  • przed upadkiem pierwszych ludzi to człowiek był bogiem na ziemi,
  • Adam poprzez grzech przekazał szatanowi swoje bóstwo,
  • Jezus (jako człowiek) będąc w piekle prze trzy dni, odebrał szatanowi bóstwo człowieka,
  • poprzez powtórne narodzenie, człowiek został uwolniony od natury szatana i stał się bogiem – nastąpiło wcielenie,
  • władza jaką posiadał Bóg została przekazana “ludziom-bogom”.

Wiele osób ulega zwiedzeniu słuchając takiej spaczonej doktryny, która czerpie z Pisma Świętego zmieniając interpretacje Bożych prawd wedle uznania głoszącego, który wykorzystuje imię Chrystusa aby uspokoić odbiorcę, że działa w autorytecie Jezusa. Większość ofiar tego zwiedzenia nie zna na tyle teologii i Pisma Świętego, aby zrozumieć wybrzmiewający fałsz i herezje.

A odpowiadając im Jezus rzekł: Baczcie, żeby was ktoś nie zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą

Mt 24, 4-5

Nowe Ewangelie

Ponieważ opisywane ruchy charyzmatyczne wyznają nową doktrynę, wprowadziły one do swojej posługi także nowe Ewangelie, które idealnie uzupełniają się z doktryną. Główne cechy tych Ewangelii to odrzucenie cierpienia i krzyża oraz skupienie się na zewnętrznych ponadnaturalnych zjawiskach. Nowe Ewangelie bazują na sprytnie wyodrębnionych fragmentach Pisma Świętego, które odpowiednio opakowane, podawane są poturbowanym życiem chrześcijanom, którzy mając do wyboru prawdziwą objawioną przez Boga Ewangelię i atrakcyjną Ewangelię dobrobytu, wybierają tą drugą.

Ewangelia sukcesu

“Ewangelia sukcesu” wywodzi się z Ruchu Wiary i w swoim przekazie skupia się na Jezusie zmartwychwstałym jako dawcy wszelkiego błogosławieństwa. Pomija ona drogę krzyżową, którą przechodzimy w naszym życiu aby spotkać Jezusa z Jego obfitością. Głosiciele takiej Ewangelii pomijają trud i cierpienia jakie każdy z nas w tym życiu musi przejść. Nie tłumaczą oni znaczenia drogi cierpienia w naszym życiu, która jest źródłem wielu owoców i łask. Cierpienie jest Bożym rylcem serca, którym Pan Bóg uczy i kształtuje niepokornych grzeszników. W Ewangelii tej pomniejsza się znaczenie Krzyża i zasług, które dzięki niemu otrzymaliśmy.

Bardzo często dla głoszących pojęcie obfitości nie wychodzi poza ramy materialnego bogactwa i skupia się na pieniądzach jako celu samym w sobie a nie środku do rozwoju Królestwa Bożego.

Matka Boża powiedziała do Marii z Agredy:

Najbardziej godne pożałowania jest to, że bogacze, którzy majątkiem swym mogli okupić sobie życie wieczne, właśnie poprzez bogactwo ściągają na siebie potępienie.

Maria z Agredy, “Mistyczne Miasto Boże”, rozdział XXIV

Jezus chce każdemu dać obfitość duchową i materialną, ale musi ona wypływać z relacji opartej na całej Ewangelii.

Ewangelia znaków i cudów

“Ewangelia znaków i cudów” jest nowym nurtem wykreowanym przez osoby skupiające się na mocy, “znakach i cudach”, które towarzyszą ich posłudze. Bardzo często pogoń za mocą Bożą zastępuje zbliżanie się do Boga dając tym samym otwartą przestrzeń do działania złemu duchowi. Celem głoszenia takiej Ewangelii jest kreacja jak największych doznań dla swoich wiernych, co prowadzi do deformacji życia duchowego.

Pastorzy promieniujący “Ewangelią znaków i cudów” wytyczają zakres działania Duchowi Świętemu. Można powiedzieć “żonglują” Nim jak chcą i kiedy chcą. Machają oni rękami rzucając Ducha Świętego ze sceny w stronę zgromadzonego tłumu, krzycząc “łapcie Go, jest tam, a teraz jest tam”.

Szaleńcza pogoń za doznaniami doprowadziła do tego, że podczas masowych upadków w duchu kilkudziesięciu osób w jednym momencie, zmarła kobieta a wiele osób odniosło poważne obrażenia. Kiedy występują prawdziwe upadki w Duchu Świętym żaden człowiek nie doznaje obrażeń.

Warto zauważyć, że uzdrowienia dokonywane podczas takich spotkań kończą się z chwilą wyłączenia kamer telewizyjnych. Aż trudno w to uwierzyć, ale żaden z tych celebrytów religijnych jak Todd Bentley, Heidi Baker, Benny Hinn czy Morris Cerullo nie ma ani jednego udokumentowanego medycznie potwierdzonego przypadku uzdrowienia, a większość z nich posługuję od ponad trzydziestu lat.

Doznania ponad wszystko

Propagowana formacja skupia się na tym co przynosi wyraźne i spektakularne doznania tj. ekstazy, masowe spoczynki w duchu, modlitwa wstawiennicza, uzdrowienia itd., bez konieczności rezygnowania z czegokolwiek, konieczności pokuty, podążania drogą krzyża i zapierania się samego siebie. Zgadzanie się z wolą Bożą, akceptacja dobrych i złych momentów naszego życia a nawet cierpienia, zostają zastąpione poszukiwaniem przyjemności, czyli tego, co ja sam uważam za dobre. Główny nacisk kładziony jest na ciągłe doznania, marginalizując inne aspekty wiary.

Takie podejście nie buduje w człowieku charakteru, który jest dużo ważniejszy niż namaszczenie, ponieważ zabezpiecza wiernego przed zwiedzeniem. Im człowiek posiada większe namaszczenie tym staje się bardziej atakowany przez złego ducha, który chce go zwieść z wąskiej drogi prowadzącej do Jezusa.

Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat

1J 4, 1

Pastorzy tych zborów bardziej przypominają celebrytów religijnych robiących “show”, skoncentrowanych na własnym ego i zarządzających swoimi zborami jak dobrze prosperującym biznesem w celu maksymalizacji zysków. Nie interesuje ich znoszenie codziennego trudu stawania się prawdziwymi mężami Bożymi stawiającymi miłość i służbę bliźniemu na pierwszym miejscu jako paradygmat prawdziwej Ewangelii.

O takich pełnych splendoru spotkaniach, które są amerykańskim standardem wypowiedział się Pan Jezus w rozmowie z Alicją Lenczewską.

Alicja: Jak oceniasz, Ojcze, takie spotkania z Tobą pełne ceremoniału – te wszystkie uroczystości? Jezus: Wolę prostotę i intymność, niż to co było dziś. Są jednak ludzie, którzy w ten sposób spotykają się ze Mną. Są to ci, których nie stać na głębię, lub których nikt nie nauczył prawdziwego współżycia ze Mną

Alicja Lenczewska, Świadectwo, pkt. 153, 31.VII.86, g.22:15, str. 131

Czy to jest Duch Święty?

Na spotkaniach modlitewnych, szczególnie we wspólnotach charyzmatycznych, można doświadczyć realnej obecności Ducha Świętego. Widzimy to po działaniach jakich dokonuje, które niekiedy trudno wyjaśnić i pojąć rozumem. Jego obecność zawsze przynosi zmiany. Ducha Świętego nie można kontrolować, nakazać jak i kiedy ma zadziałać ponieważ On nigdy nie działa kiedy my chcemy i w sposób jaki chcemy, ale zawsze działa jak chce i kiedy chce.

Wiatr, kędy chce, wionie i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd zdąża: tak samo dzieje się z każdym, kto się z Ducha narodził

J 3, 8

Kiedy prawdziwie narodzimy się z Ducha Świętego w naszym życiu pojawia się piękny owoc świadczący o przemianie człowieka.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. (…)

Ga 5, 22-23

Kolejnym, bardzo ważnym, znakiem obecności Ducha Świętego jest wolność. Wolność wewnętrzna, brak zniewolenia pieniędzmi, nałogami czy innymi ludźmi, które w dzisiejszym świecie są tak bardzo powszechne.

Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność.

2 Kor 3, 17

Podczas spotkań modlitewnych prowadzonych przez tych charyzmatycznych celebrytów, dzieją się bardzo spektakularne rzeczy. Ludzie wiją się w konwulsjach wyjąc przy tym z bólu, chichrają się jak hieny, zachowują się jak psy, trzęsie im się głowa, ręce czy całe ciało. Niektóre osoby mają charakterystyczne przykurcze karku a inni zachowują się jak oszaleli, których nosi po sali i nie kontrolują własnego ciała. Inne osoby są rzucane o ziemię lub masowo upadają.

Przywołując opisane w Piśmie Świętym widoczne efekty obecności Ducha Świętego i konfrontując je z widocznymi zachowaniami ludzi podczas spotkań nurtu wywodzącego się z Toronto Blessing, nie sposób nie zauważyć kompletnego rozdźwięku. Podczas tych spotkań dochodzi do manifestacji demonicznych, pozbawiania ludzi wszelkiej godności, parady pychy i kompletnych zniewoleń ludzi. Z całą pewnością nie jest to działanie Ducha Świętego.

Wśród różnego rodzaju zachowań towarzyszących ludziom można zauważyć:

  • Drgawki ciała
  • Dziki śmiech
  • Masowe upadki
  • Mówienie językami
  • Przykurcze karku
  • Skurcze ciała
  • Trzęsienie głową
  • Trzęsienie rękami
  • Uczucie rażenia prądem
  • Upadanie na ziemię
  • Wicie się po ziemi
  • Wizje
  • Wpadanie w trans
  • Wymachiwanie nogami
  • Zachowywanie się jak oszalały
  • Zachowywanie się jak zwierzęta
  • Zniewolenie ciała

Zachowania ludzi

Przerażające zachowania ludzi występujące podczas spotkań nurtu Toronto Blessing

Czytaj więcej

Energia kundalini

Według Hinduizmu każdy człowiek ma w sobie źródło boskiej energii, które np. w jodze nazywane jest kundalini. Zgodnie z wierzeniami niezależnie od tego, jaka jest nasza droga, aby wzrastać duchowo, kundalini musi być aktywna. U większości ludzi kundalini spoczywa uśpiona u dołu kręgosłupa, w czakrze podstawy zwanej Muladhara. Kiedy się budzi, unosi się przez pozostałych sześć czakr aż dotrze do najwyższej czakry zwanej Sahasrara. Kiedy to się dzieje, człowiek jednoczymy się ze swoim Prawdziwym Ja i osiąga spełnienie.

Kundalini jest określana jako sakralna moc duchowa o naturze ognistej i wężowej, będąca podstawą indyjskiej tantry i hathajogi. Energia ta jest uważana za uosobienie mocy kosmicznej bogini i żeńskiego pierwiastka boga. Styczność z tą energią jest praktyką okultystyczną i przynosi dramatyczne konsekwencje duchowe.

Pojęcie “energii” jest traktowane jak bóstwo, co zamazuje różnice pomiędzy duszą i ciałem. Ideologia ta propagowana jest pod hasłem uzdrowienia ciała w celu uzdrowienia ducha. Taka koncepcja pokazuje, że zbawienie jest osiągane na poziomie ciała i aby do tego dojść nie ma konieczności walki z grzechem. Obecnie produkt ten sprzedawany jest pod nazwą “Ewangelii sukcesu”, w której nastąpiło odrzucenie krzyża, pokuty i cierpienia.

Podczas I Sympozjum Stowarzyszenia Radiestetów w Warszawie w 1981 roku zdefiniowano pojęcie “energii”, której przypisano cechy osobowe. Używanie takiej “energii” jest więc aktem bałwochwalstwa. Natomiast o skutkach jakie niesie styczność z ubóstwioną energią świadczą chociażby przeprowadzane nad jej ofiarami egzorcyzmy.

O niebezpieczeństwie budzenia energii kundalini wypowiedział się jej badacz George Sidney Arundale.

O ile mówi się, że ścieżka okultyzmu jest “wysypana katastrofami”, o tyle ja zaryzykuję powiedzenie, że pobudzenie energii Kundalini łączy się więcej niż z katastrofą.

George Sidney Arundale, Kundalini, An Occult Experience, Adyar, Madras, India 1938

Wielkim zagrożeniem przebudzenia kundalini jest także to, że na początku szybko widoczne są pozytywne skutki, które ewoluują w przerażające doświadczenia rzutujące na całe życie. Niezależnie czy mamy do czynienia z bioenergoterapią, reiki, akupunkturą, akupresurą, jogą, Medytacją Transcedentalną, tantrycznymi praktykami seksualnymi, rebirthingiem itd., są to techniki budzące energię kundalini.

Kładzenie rąk na głowę

Nagminną praktyką stosowaną podczas spotkań nurtu pentekostalnego jest nakładanie rąk na głowę drugiej osoby. Jest to gest rytualny wykonywany w celu namaszczenia i zarezerwowany wyłącznie dla kapłanów. Wszelka moc inicjująca przechodzi przez głowę i dlatego osoba świecka, nawet pochodząca z zaufanej wspólnoty, nigdy nie powinna kłaść ręki na głowę drugiej osoby modląc się za nią wstawienniczo.

Jedynym odstępstwem od tej reguły jest sytuacja kiedy między osobami istnieją więzy krwi lub sakrament małżeństwa. Tak więc, ojciec rodziny może modlić się nad swoją żoną i dziećmi z gestem nałożenia rąk na głowę i odwrotnie, dzieci mogą modlić się w ten sposób nad rodzicami.

Rodney Howard-Browne kładzie rękę na głowy kolejnych osób. Ludzie padają na ziemię. Kobieta zaczyna przeraźliwie krzyczeć, a mężczyzna obok dostaje niekontrolowanego śmiechu.

Andres Bisonni przekazuje kolejnym osobom namaszaczenie poprzez nałożenie ręki na głowę w efekcie czego osoby te padają na ziemię co wygląda jaka spoczynek w Duchu Świętym.

Shaktipat

Shaktipat to rytualny gest inicjacji, polegający na przekazaniu przez nauczyciela duchowej energii uczniowi w celu obudzenia energii kundalini. Anandi Ma porównuje ten proces do zapalania świeczki za pomocą drugiej, która już płonie i daje światło. Kiedy nauczyciel jest spełniony i ma pełną kontrolę nad energią, inicjacja shaktipat sprawia, że energia ucznia jest aktywna i trwała.

Rytualny gest namaszczenia – shaktipat, został skopiowany przez ruchy pentekostalne, działaczy związanych z Toronto Blessing i wspólnoty charyzmatyczne, które wzorują się na tych ruchach. Jeżeli osoba, w której drzemie duch kundalini namaszcza drugą osobę, wówczas dochodzi do różnych manifestacji tej ubóstwionej energii, które przez te wspólnoty nazywane są działaniem Ducha Świętego, co oczywiście z Duchem Świętym nie ma nic wspólnego.

W programie telewizyjnym guru opowiada o energii kundalini a następnie demonstruje wykonanie shaktipat na leżącej dziewczynie, która zaczyna cała się trząść.

Guru prowadzący medytację aktywuje energię kundalini mężczyzny poprzez wykonanie shaktipa, w efekcie czego mężczyzna pada na podłogę.

Duch Święty a duch kundalini

Przedstawione zachowania ludzi uwłaczają ich godności, odbierają wolność, stanowią dla nich poniżenie i nie mają z działaniem Ducha Świętego nic wspólnego pomimo tego, że ruchy charyzmatyczne wywodzące się z Toronto Blessing tak twierdzą.

Porównując powyższe zachowania, których sprawcą rzekomo jest Duch Święty, z zachowaniami ludzi kiedy intencjonalnie i jawnie budzą oni ducha kundalini, nie sposób nie zauważyć, że zachowania te są identyczne.

Upadanie na ziemię

Rzekomy Duch Święty

Andres Bisonni przekazuje kolejnym osobom namaszaczenie poprzez nałożenie ręki na głowę w efekcie czego osoby te padają na ziemię co wygląda jaka spoczynek w Duchu Świętym.

Duch kundalini

Spotkanie z guru, który wykonuje na uczestnikach inicjację energii kundalini poprzez nakładanie ręki na głowę. Każda z tych osób pada bezwiednie na podłogę, co przypomina spoczynek w Duchu Świętym.

Wicie się po ziemi

Rzekomy Duch Święty

Heidi Baker prowadzi spotkanie, na którym zachęca wszystkich do kładzenia rąk na głowę innych osób w celu ich namaszczania. Kładzie rękę na głowę chłopaka, który po chwili zaczyna przeraźliwie jęczeć, krzyczeć i wić się po podłodze jak wąż.

Duch kundalini

Podczas medytacji w celu obudzenia energii kundalini kobieta zaczyna wić się po podłodze jak wąż.

Trzęsienie głową

Rzekomy Duch Święty

Obchody 20. rocznicy wydarzeń Toronto Blessing z 20 stycznia 1994 roku. Stacy Campbell stojąc przy mównicy dostaje niekontrolowanego trzęsienia głowy i ciała. Obok niej stoją John i Carol Arnott, a w pierwszy rzędzie siedzi Bill Johnson i Randy Clark.

Duch kundalini

Podczas medytacji, uwolniona energia kundalini powoduje niekontrolowane trzęsienie głowy mężczyzny.

Skurcze ciała

Rzekomy Duch Święty

Dziewczyna na scenie w IHOP opowiada o swoich doświadczeniach, dostając przy tym co chwilę skurczy i trzęsienia się ciała.

Duch kundalini

Uwalnianie energii kundalini podczas spotkania grupy hinduistów. Obecne osoby trzęsą się w niekontrolowany sposób, rzuca nimi, wyginają się we wszystkie strony, jęczą i krzyczą.

Zachowywanie się jak oszalały

Rzekomy Duch Święty

Podczas spotkania w Bethel Church, kobieta której przekazano “ogień” zaczyna szaleć, przeraźliwie krzyczeć, biegać i rzucać się po sali w niekontrolowany sposób.

Duch kundalini

Spotkania grupy New Age w Oregonie w USA. Ludzie zachowują się jak szaleni. Krzyczą, rzucają się, wiją się po podłodze, zachowują się jak zwierzęta, skaczą i trzęsą głowami w niekontrolowany sposób.

Wymachiwanie nogami

Rzekomy Duch Święty

Podczas spotkania prowadzonego przez Kennetha Hagina, Kenneth Copeland klepnął leżącego na podłodze mężczyznę, który zaczął wymachiwać nogami w niekontrolowany sposób.

Duch kundalini

Spotkania grupy New Age w Oregonie w USA. Kobieta zaczyna wymachiwać nogami w niekontrolowany sposób.

Przykurcze karku

Rzekomy Duch Święty

Kobieta składa świadectwo w Bethel Church i dostaje niekontrolowanych przykurczy karku.

Duch kundalini

Podczas medytacji, uwolniona energia kundalini powoduje u mężczyzny niekontrolowane trzęsienie całego ciała i przykurcze szyi.

Droga namaszczenia

Rozwój zwiedzenia w Polsce

Niektóre z wymienionych osób przyjeżdżają do Polski na konferencje organizowane przez wspólnoty charyzmatyczne co stanowi poważne zagrożenie dla polskiego Kościoła. Dużo młodych świeżo nawróconych katolików daje się zwieść przez ten pięknie opakowany duchowy produkt i wybiera zbory protestanckie. Chcąc zrobić krok bliżej wiary i przyjmując nauki wspomnianych pastorów po dłuższej formacji duchowej wypalają się duchowo, a niektórych dotyka duchowe kalectwo, z którego wyjście może zająć nawet kilka lat.

Istotnym problemem jest przyjmowanie namaszczenia przez liderów polskich wspólnot charyzmatycznych od protestanckich pastorów i ich ekip posługujących, otwieranie się na ich głoszenia i promowanie nurtu Toronto Blessing pozostałym członkom wspólnoty, narażając ich na te ryzykowne formacje. Liderzy mogą również przekazywać groźne namaszczenie kolejnym osobom.

Klonowanie amerykańskich standardów jest bardzo zauważalne w sposobie doboru muzyki, przebiegu spotkań modlitewnych i konferencji oraz dekoracji przestrzeni scenicznej.

Ksiądz Andrzej Trojanowski wymienił zagrożenia w duchowości charyzmatycznej, które mogą prowadzić do zwiedzenia lub mieć inne negatywne skutki i są to m.in.:

  • pragnienie mocy Bożej bardziej niż samego Boga,
  • podążanie za tym co Jezus może dla nich zrobić zamiast pragnienia przylgnięcia do Chrystusa,
  • poszukiwanie specjalnych nabożeństw tj. Msza o uzdrowienie,
  • znużenie zwyczajną Mszą Świętą.

W naszym Kraju ze swoją posługą gościli już: Randy Clark (Global Aweking), Todd White (związany z Bethel Church Billa Johnsona), Heidi Baker (Iris Global), Blain Cook (Global Awekning), Gary Oates, Joyce Meyer, Chris Gore (lider modlitwy wstawienniczej Bethel Church) oraz kilku innych liderów posługujących we wspomnianych wspólnotach.

Obrona Toronto Blessing

ks. Peter HockenJedną z głównych osób, które badały przebudzenie w Toronto był ks. Peter Hocken. Badał on wydarzenia te w 1995 roku, czyli rok po przebudzeniu, które mogło zostać zainspirowane przez Ducha Świętego, ale potem przekształciło się w imitacje Jego działania przez złego ducha, któremu pastorzy posługujący w TACF otworzyli drzwi przez swoją pychę, egocentryzm, pogoń za pieniędzmi, znakami i cudami. Nie znamy dokładnej daty od której nastąpiło zwiedzenie, ale zły duch jeśli nie działał tam od samego początku to z pewnością bardzo szybko się tam pojawił.

Stanowisko w sprawie Toronto Blessing

Teolog katolicki Peter Hocken (1995) podkreślił ostatnio w swoim rozważaniu na temat Toronto Blessing, że jego główne przesłanie “dotyczy Pana kochającego swój lud, a my mamy po prostu uwierzyć miłosiernej miłości naszego Boga, aby otrzymać i doświadczyć tej boskiej miłości”. Postawa pozwalająca na otrzymanie Toronto Blessing (znanego pod tą nazwą na całym świecie) zawiera się w upomnieniu Jezusa: “Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego” (Mk 10, 15). Fizyczne manifestacje (śmiech, drgawki, krzyk, tarzanie się, itd.) i zrozumiałe zainteresowanie mediów wspólnotą Toronto Airport Vineyard są przez niektórych interpretowane jako oznaki, że “Ojciec Niebieski bawi się ze swoimi dziećmi”. (…) Peter Hocken powiedział: “Słuchałem trzech nauczań Johna Arnotta i zrobiły na mnie one największe wrażenie. Dwa razy zaprosiłem pastorów z sąsiednich zborów Vineyard. Ich nauczania były dość chaotyczne i już nie tak głębokie. Kilku pastorów z Niemiec, których właśnie gościliśmy, nie było zachwyconych!” (Muszę przyznać, że miałem podobne odczucia. Chociaż byłem w jakiś sposób poruszony przez Boga podczas każdej wizyty, ciężko mi wynieść coś z kazań, które przekraczają wyznaczony czas). Manifestacje takie jak salwy śmiechu, płacz czy krzyki prawdopodobnie negatywnie wpłynęłyby na przebieg większości zachodnich nabożeństw. (…) Według niego pewne rodzące się kierunki teologiczne odzwierciedlają “świat Baptystów, Zielonoświątkowców oraz Charyzmatyków niezależnych i nie zadowoliłyby wiernych wychowanych w tradycyjny sposób i mocno osadzonych w Kościele”. Hocken mówi dalej: “W moim odczuciu biblijne wyjaśnienie “manifestacji” było zbyt głęboko osadzone w mentalności protestanckiej, która poszukuje biblijnego uzasadnienia dla każdego elementu życia współczesnego Chrześcijanina”. Kwestia upowszechniania doświadczeń protestanckich jest widoczna również w tendencji kościoła TAV do łączenia “Toronto Blessing” z pierwszym wielkim przebudzeniem zamiast skupienia się na kontekście społecznym i kulturowym, w których owo błogosławieństwo zostało wylane.

Margaret M. Poloma, Charisma and Institutions: A Sociological Account of the “Toronto Blessing” Hocken, Peter C. 1995 “A Reflection on the ‘Toronto Blessing’.” Xerox. P.O. Box 2442, Gaithersburg, MD 20886.

Sposób przeprowadzonego badania zjawiska Toronto Blessing przez ks. Petera Hockena pozostawia wiele do życzenia. Jest ono nieprofesjonalne, brak w nim rzetelności i odpowiedzialności badającego tak poważną sprawę.

Badanie to nie mieści się w żadnym standardzie metodologii innego typu badań tj. badań socjologicznych, śledztw kryminalnych, zarzutów prokuratorskich, weryfikacji kontrahentów przez wywiadownie gospodarcze czy badań zdolności kredytowych. Jest ono także niewspółmierne do badań wszelkich zjawiska ponadnaturalnych prowadzonych przez Kościół katolicki, które są wyjątkowo surowe, precyzyjne i szczegółowe. Badania takie zajmują przeważnie wiele lat a badacze kościelni odnoszą się do badanych przez siebie zjawisk powściągliwie, robiąc to w trosce o wiernych.

Ks. Peter Hocken, który promował wydarzenia w Toronto przez 22 lata, wydał swoją opinię na tak ważny temat na podstawie 3 kazań pastora Jhona Arnotta z TACF, które mogły trwać w sumie około 2 godzin. Dla porównania wysłuchał 2 kazań pastorów zborów z Vineyard, którzy prawdopodobnie poddawali w wątpliwość prawdziwość zjawisk TACF. Promując te wydarzenia przez tak długi okres, po wydaniu jednej opinii, zapewne nie poddał ich ponownej weryfikacji, co powinien robić cyklicznie. Jeżeli opisane wydarzenia na początku uznał za działanie Ducha Świętego, nie mógł mieć pewności, że w kolejnych latach nie dojdzie tam do zwiedzenia.

Stwierdzenie, że “Ojciec Niebieski bawi się ze swoimi dziećmi” jest kompletnie nie na miejscu w odniesieniu do zaprezentowanych w niniejszym opracowaniu filmów zachowań uczestników tych spotkań. Ojciec Niebieski nigdy nie odbiera człowiekowi jego godności, ponieważ to nie mieści się w boskiej naturze Jego miłości.

Wskazując, że omawiane zjawisko zostało przebadane na podstawie 3 kazań pastora Jhona Arnotta oraz 2 kazań pastorów zborów Vineyard, można stwierdzić, że owe badanie jest kompletnie nierzetelne i błędne. Analiza kazań innych pastorów może jedynie udzielić odpowiedzi na temat poprawności głoszonej przez nich doktryny a na pewno nie odpowie na pytanie czy w przebudzeniu Toronto Blessing uczestniczył Duch Święty. Nie ma żadnej informacji kim byli owi pastorzy i z jakiego nurtu się wywodzą. Jest to kolejna “czarna dziura” w materiale dowodowym. Brak wskazania personaliów osób, na które powołuje się ks. Peter Hocken, uniemożliwia weryfikację ich wiarygodności.

W kolejnym zdaniu ks. Peter Hocken przedstawia swoje duchowe rozeznanie tej sprawy: “(Muszę przyznać, że miałem podobne odczucia. Chociaż byłem w jakiś sposób poruszony przez Boga podczas każdej wizyty, ciężko mi wynieść coś z kazań, które przekraczają wyznaczony czas)”. Na podstawie tylko jednego odczucia wypowiedział się pozytywnie o wydarzeniu Toronto Blessing.

Przedstawione stanowisko nie ma nic wspólnego z rzetelną analizą, której wyniki można z pełną odpowiedzialnością opublikować i na ich podstawie stać się ambasadorem promującym Toronto Blessing jako wielkie wylanie Ducha Świętego. Nie został przedstawiony żaden dowód, że tak faktycznie było, natomiast echa prowadzonej przez ks. Petera Hockena promocji tych wydarzeń, są widoczne dzisiaj wśród zwiedzionych wspólnot, które beztrosko przenoszą na własny grunt promowane tam nauczania.

Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

Dz 17, 10-11

Stanowisko w sprawie liderów Toronto Blessing

Jako ksiądz przez wiele lat zaangażowany w katolicką Odnowę Charyzmatyczną a także jako teolog i badacz ruchów pentekostalnych i charyzmatycznych, moja wiedza o Heidi Baker i jej posłudze pochodzi od osób z Odnowy, którzy mieli osobistą styczność ze służbą Heidi, których ja nie miałem, oraz z tego co przeczytałem i przestudiowałem. Wśród wszystkich moich znajomych, którym opinii ufam, zarówno Katolików jak i Protestantów, nigdy nie słyszałem nic negatywnego o Heidi Baker i jej posłudze. Znam ludzi, którzy byli w Mozambiku aby samemu zobaczyć jej pracę i byli pod dużym wrażeniem. Jej posługa skoncentrowana na biednych jest niebywale charyzmatyczna. Ze swoich badań wiem, że Heidi i jej mąż Rolland, którzy założyli Iris Ministries, przynależą do grupy Revival Alliance. Inne osoby należące do tego ruchu to John Arnott z Toronto, Randy Clark z Global Awakening w Mechanicsburg w Pensylwanii i Bill Johnson z Redding w Kaliforni. (…) Z tego co wiem, żaden z liderów należących do Revival Alliance nie jest anty-katolicki jak np. C. Peter Wagner związany z niefortunnie nazwanym ruchem Nowej Reformacji Apostolskiej. John Arnott był jednym z tych, którzy spotkali się z Papieżem Franciszkiem a Randy Clark jest nawet bardzo pro-katolicki. Wydaje się, że Papież Franciszek widzi realną możliwość w “pójściu razem” z tymi liderami, którzy są otwarci na katolicką tradycję.

ks. Peter Hocken

Warto zwrócić uwagę na konstrukcję wypowiedzi ks. Hockena, w której przez wielorakie podkreślenie rangi swojego autorytetu narzuca czytelnikowi swój pogląd.

Ks. Peter Hocken w przytoczonej wypowiedzi odnosi się do posługi Heidi Baker reprezentującej Iris Ministries wraz z grupą zwaną Revival Alliance (Randy Clark i Bill Johnson).

Ks. Hocken zrobił wywiad wśród swoich znajomych od których nie słyszał nic negatywnego na temat służby Heidi Baker. Napisał, że żaden z wymienionych liderów nie jest anty-katolicki, a fakt spotkania się Johna Arnotta z papieżem Franciszkiem uważa za argument godny odnotowania, twierdząc jednocześnie, że liderzy Revival Alliance są otwarci na bogactwo tradycji katolickiej.

Zaprezentowana opinia nie wnosi żadnego rzeczowego argumentu przemawiającego za stanowiskiem, że na lotnisku w Toronto było wylanie Ducha Świętego. Nie wyjaśnia także kwestii prawdziwości obdarowania duchowego wspomnianych liderów. Argumenty te nie dość, że są małej wartości to jeszcze nie odnoszą się do kluczowego zjawiska jakim jest ryzyko zwiedzenia w tym ruchu charyzmatycznym.

Niestety stanowisko ks. Hockena, które przez zwolenników Toronto Blessing używane jest jako ważny argument, nie wnosi nic rzeczowego do weryfikacji tożsamości ducha posługującego w Toronto i w tym kontekście jest bezwartościowe.

Stosunek do Maryi

MaryjaWspólnoty charyzmatyczne będące pod wpływem nurtu protestanckiego mają jedną charakterystyczną cechę wspólną a mianowicie niechęć lub całkowite odrzucenie Maryi i Różańca Świętego. Kiedy liderzy wspólnot decydują się na ten krok i odrzucają nabożeństwo do Matki Najświętszej, w ten czas zaczyna się ich proces zwiedzenia. Od tego momentu zanika działanie Ducha Świętego jako kreatora i przewodnika danej wspólnoty a zaczyna ona przypominać biznesowy franchising nurtu protestanckiego oparty na zasadzie “kopiuj/wklej”, skupiającej się na “Ewangelii znaków i cudów” i poszukującej coraz więcej doznań.

Nabożeństwo do Matki Najświętszej jest skutecznym i pewnym orężem w walce ze zwiedzeniem. Bez Maryi droga do herezji jest bardzo krótka ponieważ to właśnie Matka Najświętsza jako pierwsza charyzmatyczka i głosicielka Ewangelii bezbłędnie prowadzi ludzi do swojego Syna.

Oczywiście istnieje wiele form duchowości, którymi Pan Bóg prowadzi ludzi do siebie. Osoba, która nie ma duchowości Maryjnej może zbliżać się do Boga inną drogą, taką którą jest jej bliższa. Nie oznacza to, że ta droga jest gorsza, ale po prostu inna. Pan Jezus wyjaśnił to Alicji Lenczewskiej:

Alicja: Dziś dałeś mi zrozumieć jak przyjmować wskazania innych – (…) Jezus: Żadnych wskazań nie trzeba przyjmować mechanicznie, a wszystkie z uwzględnieniem twojej specyficznej drogi naznaczonej twym indywidualizmem. (…) Każdy człowiek jest inny. Doświadczenia i przemyślenia jednego nie zawsze mogą być zastosowane przez drugiego. O tym trzeba wiedzieć i to rozumieć. Dlatego też nie należy narzucać innym własnych sposobów kontaktowania się ze Mną. Nie mówię o rzeczach podstawowych, ale o subtelnościach Moich intymnych spotkań z każdym z was. U każdego przebiega to inaczej, choć bywają podobieństwa. Częste są też wielkie różnice. Potrzebna więc tolerancja i dystans wobec innych oraz usilne poszukiwanie i odkrywanie własnego powołania i własnej drogi. Punktem wyjścia jest rozpoznanie darów, jakie w tobie są złożone. Dary: uzdolnienia, umiejętności, cechy psychiczne i fizyczne, intelekt – determinują rodzaj powołania i drogę, po której powinnaś pójść oraz sposób zbliżania się do Mnie.

Alicja Lenczewska, Świadectwo, pkt. 193, 31.VIII.86, g.22:30, str.168

Kluczową kwestią w rozeznawaniu zwiedzenia jest zawsze stosunek do Matki Najświętszej. Nie chodzi tutaj o głębokie nabożeństwo różańcowe, które jeśli jest praktykowane to oczywiście bardzo dobrze, ale o sposób odnoszenia się do osoby Maryi i osób mających Maryjne nabożeństwo. Maryja jest Matką Pana Naszego Jezusa Chrystusa i już z tego faktu wymagany jest dla Niej najgłębszy szacunek, podobnie jak dla każdej Matki.

Osoba odnosząca się do Matki Najświętszej z pogardą, drwiąca z osób odmawiających Różaniec, wyśmiewająca nabożeństwa do Matki Bożej lub nazywająca takie osoby bałwochwalcami, z pewnością uległa zwiedzeniu złego ducha. Nie ma co do tego absolutnie żadnych wątpliwości!

Zły duch chcąc pozbawić człowieka oręża jakim jest Różaniec Święty, najpierw będzie sączył jad i podszepty przeciwko Matce Bożej, potem wyprowadzi człowieka z daleka od Maryi żeby go tam dopaść w swoją niewolę. Taka osoba nie dość, że sama uległa zwiedzeniu będzie wciągać w nie kolejne osoby, powtarzając taktykę zwiedzenia której sama uległa. Zacznie od wyśmiewania i marginalizowania Matki Najświętszej a następnie odciągając osoby od Maryi będzie je wciągać w coraz głębsze zwiedzenie.

Osoba o innej duchowości, która nie praktykuje nabożeństwa do Matki Najświętszej, ale odnosi się do Niej z głębokim szacunkiem, akceptuje takie nabożeństwo u innych i nie walczy z Matką Najświętsza po prostu jest prowadzona do Boga inną drogą i niewykluczone, że na tej drodze pojawi się w końcu Matka Boża.

Iskra wyjdzie z Polski

Polska rozpali świat i z Polski wyjdzie iskra, która przygotuje go na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa, o czym powiedział On świętej Siostrze Faustynie.

Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.

Siostra Faustyna, Dzienniczek, Dz. 1732

Polski Kościół ma być unikalny w dziejach świata dając nadzieję, wiarę i miłość innym narodom. W planach Jezusa nie jest zaniesienie kopii pochwyconej z zachodu aby przechodząc przez Polskę dotarła do innych państw. Duch Święty wraz z Maryją już przemieniają nasz Kościół i przygotowują go zgodnie z planami Jezusa o czym mówił Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński.

W Ojczyźnie naszej dopełnia się szczególne misterium, którego znaczenia może jeszcze w pełni nie rozumiemy (…) Tej tajemnicy nie zdołamy przeniknąć! …są to tajemnice Boże.

Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński

Boże plany w stosunku do naszego narodu zostały także potwierdzone przez Siostrę Łucję w widzeniach Matki Najświętszej.

Naród polski przejdzie drogę odrodzenia. Po raz pierwszy odczyta i zrealizuje prawdziwe cele ludzkości. Od niego zależeć będzie przyszłość Europy (…). W Polsce rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który wytworzy nowe prawa.

Siostra Łucja, wizjonerka z Fatimy

Charyzmatycy są potrzebni

Należy podkreślić, że ruchy charyzmatyczne są bardzo potrzebne Kościołowi katolickiemu. Silnym argumentem przemawiającym za powyższym stwierdzeniem jest Kościół wczesnochrześcijański, który był bardzo charyzmatyczny do IV wieku. Prorokowanie, modlitwa wstawiennicza, uzdrowienia i uwolnienia były codziennością ówczesnego Kościoła.

Papież Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu widział potrzebę rozwijania ruchu charyzmatycznego i był jego zwolennikiem. Przyszła droga Kościoła katolickiego również wiedzie ku ponownemu otwarciu na charyzmaty. Potwierdzeniem tych słów mogą być słowa Jezusa wypowiedziane do Alicji Lenczewskiej:

Największym zagrożeniem charyzmatyków (…) jest pycha. To znaczy przypisywanie sobie Moich darów i chęć wywyższanie się nad innych. Przy wielkich łaskach są też wielkie zagrożenia. Nie znaczy to, że trzeba hamować łaski i gasić ducha. A wręcz odwrotnie: otoczyć troską i opieką grupy Odnowy. Włączyć do Kościoła by stawał się coraz bardziej charyzmatyczny.

Alicja Lenczewska, Świadectwo, pkt. 148, 27.VII.86, g.19:30, str.126

Trafnym uzupełnieniem słów Jezusa jest wypowiedź ks. dr Doroteusza Sawickiego z Katedry Teologii Prawosławnej UwB, który przypomina, że szatan jest duchem i pewne zjawiska, stany emocjonalne, duchowe są jego darem. Podkreśla on, że musimy być bardzo ostrożni żeby duchowości chrześcijańskiej nie zastąpić pseudo duchowymi przeżyciami, które będą wprowadzały człowieka w euforie, a nie będą uczyły go pokornego służenia Bogu i bliźniemu.

Pseudo duchowe przeżycia w swojej zewnętrznej formie niczym nie różnią się od darów Ducha Świętego, jednak w swoich skutkach są całkowicie odwrotne prowadząc człowieka do zguby i czyniąc z niego narzędzie zguby dla innych. Dlatego ważna jest gorliwa duchowa opieka Kościoła nad wspólnotami charyzmatycznymi.

Ksiądz dr Marek Blaza SJ – Teolog Ekumenista, podkreśla, że Kościół musi pilnować aby w charyzmaty nie wszedł zły duch, który pod pozorem dobra bardzo chętnie zaczyna działać. Kiedy pojawiają się pierwsze złe owoce należy być bardzo ostrożnym i rozeznawać czy nie wmieszał się on w posługę. Ksiądz zwraca uwagę na dwa skrajne podejścia wobec wspólnot charyzmatycznych tj. brak ich kontroli lub całkowite zakazywanie rozwoju posługi charyzmatycznej w Kościele.

Nabywanie charyzmatów zbliża nas do Jezusa, dając nam tak ważną intymność relacji. Jezus wtedy objawia nam swoje piękno co sprawia iż nie jesteśmy w stanie przejść obok Niego obojętnie. Tam gdzie charyzmaty wykorzystywane są poprawnie występuję silna wiara i wzrost liczby wiernych. Jezus poprzez swoją mistyczkę Alicje Lenczewską pokazuje jak powinniśmy kształtować nasze serca, wskazuje nam kierunki drogi duchowej, podaje jak należy kształtować charakter, jak przeprowadzać ćwiczenia duchowe i wskazuje nam właściwą drogę do świętości.

Jezus pragnie obdarować nas obfitością błogosławieństwa i łask, począwszy od charyzmatów do służby bliźniemu, darów duchowych, cnót, świętej rodziny i zdrowia a na dobrach materialnych kończąc. Ale czym większe obdarowanie tym większa odpowiedzialność i ryzyko popadnięcia w pychę. Należy bardzo uważać aby nie ulec zwiedzeniu, mądrze zarządzać powierzonym nam bogactwem duchowym i materialnym co jest dla grzesznego i ułomnego człowieka bardzo trudne.

Charyzmatycy, zwłaszcza ci mający problem z pokorą, są najbardziej podatni na zwiedzenie. Podążając za jak największym namaszczeniem nie skupiają się na budowaniu charakteru w oparciu o właściwe podejście do cierpienia i relacji z Bogiem. Jeśli taka osoba dodatkowo czerpie swoją naukę z głoszenia osób wywodzących się z ruchu Toronto Blessing to istnieje poważne ryzyko zwiedzenia, a tym samym zejścia z właściwej drogi podążania za Chrystusem.

Bardzo zgubna jest niewiedza związana z zasadami Bożego namaszczenia. Bóg nigdy nie odbierze człowiekowi raz danego obdarowania. Jeśli dana osoba dostała dar proroczy to może prorokować i Bóg będzie się nią posługiwał nawet w przypadku jej zwiedzenia. Tak samo jest w przypadku posługiwania modlitwą wstawienniczą. Jezus przez taką osobę może nadal uzdrawiać. Będąc zwiedzionym a jednocześnie widząc Boże działanie osoba taka pozostaje w przekonaniu, że wszystko w jej życiu duchowym jest na właściwym miejscu, a faktycznie może być już bardzo daleko od prawdziwego podążania za Jezusem.

Nie popełniajmy błędów ponownie

Rozpoczęcie prac nad stroną zwiedzeni.pl, poprzedziło nasze wstępne rozeznanie, że do wyżej opisanych ruchów mógł wkraść się zły duch, który ma możliwość imitacji działania Ducha Świętego. Po zapoznaniu się z zebranymi materiałami, twórczością wymienianych osób, po obejrzeniu wielu godzin materiału wideo i duchowemu rozeznaniu, na dzień dzisiejszy możemy stwierdzić, że w służbie opisanych osób istnieje ogromne ryzyko zwiedzenia, a duchem posługującym jest duch kundalini. Bardzo często duch ten nie działa w pojedynkę a wraz z innymi złymi duchami.

Cała ta działalność ma na celu zdewaluowanie osoby Jezusa Chrystusa jako Boga, zrównanie Jego boskiej osoby z człowiekiem, a następnie postawienie człowieka w miejsce Boga. Ponadto coraz wyraźniej zauważalne jest przenikanie nurtu New Age do działalności przedstawionych osób w celu masowego zwiedzenia ludzi. Głoszenie “Ewangelii sukcesu” oraz wielkie “znaki i cuda” służą zbudowaniu atrakcyjności tego produktu, a używanie imienia Jezusa Chrystusa ma nadać autorytet jej propagatorom.

Późniejsze spotkania z wiernymi, oparte na fali popularności wydarzeń w Toronto Blessing, mają na celu przeniknięcie sił demonicznych do Kościoła i namaszczenie jak największej liczby ludzi. Styczność z którąkolwiek z wymienionych osób lub czerpanie z ich nauczań niesie ogromne ryzyko duchowe, fizyczne i psychiczne. Przenoszenie tych praktyk na grunt własnej wspólnoty katolickiej jest nieodpowiedzialne i stanowi zagrożenie dla nieświadomych niczego uczestników spotkań danej wspólnoty.

Należy podkreślić, że wymienione osoby są zdecydowaną mniejszością zborów protestanckich i nie należy ich utożsamiać z całym środowiskiem. Ich bardzo dynamiczny rozwój jest wynikiem działań marketingowych poprzez emitowanie własnych programów telewizyjnych, wydawaniem dużej liczby książek, tworzeniem “spektakli duchowych” itd., sprawia to mylne wrażenie, że wspólnoty te są reprezentantami całego nurtu. Należą oni do garstki ludzi podążających za sławą i pieniędzmi, o coraz większych wpływach na rozwój chrześcijaństwa. Mają oni duży wpływ zwłaszcza na młodych ludzi co budzi nasze obawy.

Przestrzegamy przed powtórzeniem błędu jakim było dopuszczenie w latach 70. i 80. do posługi w polskich Kościołach fałszywego uzdrowiciela Clive’a Harris’a. Osoba ta po wielu latach przyznała się do uzdrawiania za pomocą demonów i w wyniku tego zainicjował on okultyzmem prawie 3 miliony polskich wiernych.

Każdej głoszonej Ewangelii powinny towarzyszyć “znaki i cuda”, ale muszą one pochodzić od Boga i nie mogą one stanowić głównego elementu Wiary.

W trosce o dobro wiernych Kościoła oraz w myśl zasady “lepiej zapobiegać niż leczyć” przekazujemy Państwu zebrane przez nas treści do prywatnego rozeznania i zachęcamy do systematycznego odwiedzania strony aby śledzić pojawiające się nowe materiały.

1 Komentarz

  • Włodzimierz
    Posted 14/07/2018 16:28 0Likes

    Przeczytałem,niemal jednym tchem.Znakomite wprowadzenie do tej szokującej tematyki.
    Trudno oprzeć się sugestii,że oto w ruchach charyzmatycznych,można ujrzeć wielkie
    zwiedzenie czasów ostatecznych.Tolerowanie patologicznych zachowań w grupach
    modlitewnych,napawa lękiem,że utrwali się jakaś nowa estetyka antykultury religijnej,
    gdzie trudno będzie odróżnić sztuczność od szaleństwa,egzaltację od choroby.Tak jak
    świat ateistyczny został przymuszony do akceptacji brzydoty i prostactwa,tak świat
    religijny może być przymuszony do tolerancji szaleństwa,głupoty i agresji.Zgoda wiernych
    na upokorzenia,jakże charakterystyczna dla relacji sekciarskich,pokazuje upadek
    moralny tzw.Zachodu.
    Szacunek dla autorów opracowania,oraz strony zwiedzeni.pl.,porządna ,profesjonalna robota.

Dodaj komentarz

Bądź na bieżąco

Powiadomimy Cię o nowych publikacjach